Zapuściłam tego bloga fatalnie, wstyd! Pozostałe są up to date, więc czas wziąć się i za ten.
Od dziś każdy psiak pod moją "wirtualną opieką" będzie miał komplet zdjęć właśnie tutaj, również dla mojej wygody - na wypadek problemów z podołczakiem.
Całkowicie poza kolejnością wlepiam tu imienniczkę mojej suki. Ingrid należała do bezdomnego, który nie przeżył mrozów. Ma już swoje lata, nie toleruje innych psów (też jak moja;), znajduje się w łódzkim schronisku, dobrzy ludzie zapewnią transport. Więcej info tutaj